sobota, 3 sierpnia 2013

Połowa Lipca, koniec lipca, początek sierpnia.

E.

Eloszka. Jako, że Natalka ma wyjebane na tego bloga, to w sumię chcę opisać tych pare<naście> dni, co robiłyśmy i jak było.
Przez większość czasu było chujowo. Gdzieś koło 16 lipca poszłyśmy pierwszy raz na borówki, Natalia była 2 razy, ja już chodzę z 2 tyg nie licząc przerw. Myślałam, że nie wytrzymam, a jednak. :> zarobiłam jakieś 210 zł, marnota. No ale cóż, nie ma innej pracy :c a mój srajfon na mnie czeka. Mamie oddałam już 500 zł, jeszcze 300 i może się maderka zlituje czo ;_; Jak miałyśmy przerwę w borówkach, to chodziłyśmy na mks, albo cos. Było zjebanie. Poranne wstawanie, harówa po 12 h, a potem jeszcze włóczenie sie -,- Był przypał z Kamilą, bo JULKA W. dowiedziała się od KASI, o czymś co KASIA, miała nikomu nie mówić :) Tak to jest ufać komuś. Ale chuj, stało się i się nie odstanie. Przez 2-3 tyg próbowałam robić coś w kierunku tego, żebym z każdym miała jakie takie relacje. i wiecie co ? NIE DZIAŁA TO. Nikomu nie da się dogodzić jednocześnie. Nikt nie widzi tego, jak mi jest ciężko, nikt nie potrafi być wyrozumiały.. -,-

Kiedy nie pracowałam raczej cilowałam się w domku, nogi miałam całe popuchnięte...musiałam odpocząć. Jakoś z niedziele Kamil oczywiście nic nie pisząc wcześniej wbił do Staśka. Nie miałam ochoty sie z nim widzieć, wolałam posiedzieć w domu i pogadać z moim mężem :3 Caner, taki słodki turek hihhihiiih :c żałosna ja . No więc przylazł pogadaliśmy, ja byłam chamska dla niego, później Natka doceniła ten mój trud :D hahah

Przez resztę czasu już nie pamiętam co robiłam..gdzieś tu wyszłam, gdzieś tam...Tak to jest nie pisać codziennie .. ;/ Ostatnio było kul, pojechałyśmy do Krk do Biesiady, nie wymienił mi jeszcze kolczyka..bo mam czerwone i JESZCZE 2 TYG :c Potem poszłyśmy na rynek, udawałyśmy z Kamą lesby hihihihi :> BYŁO KUL . Potem Kacha była moją dziewczyną :D ludzie sie dziwnie patrzyli hahah. Jakiś clown czy chuj wie kto to był zawołał nas i robiłyśmy duże bańki mydlane za free jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeej :3 Jeszcze jakieś dwie ankiety, perfony, fontanna, zdjęcia. Pełen cil, humor dobry, mimo, że Kacha troche chamka dla Kamili no ale jak powiedziałam do Natki: NIE DZIWIE SIE KAŚCE. Rili. Po krk poszłyśmy na ognicho, nie chciało nam sie z Natką fest, ale pisze do Natki : ZRÓB TO DLA KAŚKI XD no i poszłyśmy i było rly cool. Była muza, było gdzie siedzieć, inni pili i palili , my z Natalką grzeczne, ale śmiałyśmy sie fest z Wiktorią hahah i ten tekst Natki '' ME TOO'' niezapomniany :D Ogólnie klawo bardzo było :3 Niestety wczoraj, czyli 2.08 musiałam wszystko zjebać i sie z nimi nie spotkać. Pewnie są na mnie złe, pewnie mnie obgadywały, bo miałam taką jebaną krostę na języku :c Kiedyś Natka powiedziała mi we fredzie '' Ewka, z Toba to jest tak, ze jak masz dobry humor, to zarażasz, ale jak masz zły, to też '' No więc nie chcąc im psuć humoru nie spotkałam się z nimi. Natka przyjechała ''specjalnie do mnie '' do Kaśki :D także ten. Dzwoniły do mnie jak jechałam od cioci, odebrałam. I Kaśka sie wkurwiła na mnie, nie dziwie sie w sumie. Czasem po prostu mówię coś i robię coś, tak jakbym to nie była ja. Jakbym była we mnie inna osoba... ;o nie potrafie tego wytłumaczyć. Na koniec wrzucam kilka zdjęć z telefonu. No i siju mejbi . ;*








sobota, 13 lipca 2013

14 lipec

N.
Joł, joł :> Dzień spędziłam fajnie, u Kamili ;D z Alanem,Kaśką i Julką, na chwile wpadła Ewka.. szkoda że tak krótko, ale musiała się spotkać z Morawą. Teraz on do mnie pisze żebym do niej zadzwoniła, a ona oczywiście nie odbiera. NORMA. Pośmialiśmy się dziś trochę, pobiliśmy. JUŻ WIEM ŻEBY NIGDY PRZY JULCE NIE MÓWIĆ SŁOWA "MEETING" Było fajnie, tylko szkoda, że taka zjebana pogoda, bo nigdzie nie wyszliśmy. Zgniotłam Kaśce głowę, sorki. :C Eh.. własnie napisała mi że czuję że się oddalamy od siebie, w tym samym czasie co Ewka.. Przykro mi ze tak jest, bo chciałam żeby te wakacje były udane ;/ mam nadzieję, że nie usłyszę już " JA DZIŚ NIGDZIE NIE WYCHODZĘ" bardzo się staram żeby było wszystko dobrze, ale jest ciężko. Eh, Kacha nadal czuję coś do N. :/ chujnia trochę. a mi nadal się podoba się ON.. :D JAKI ŻAL, NAPISAŁAM TO tu - TO TAK JAKBYM SIĘ DO TEGO PRZYZNAŁA. Ewki to już sama nie ogarniam xd Ten wpis taki trochę nie zbyt, ale nie chce mi się jakoś tego porządkować.. pisałam tak w skrócie, co mi do głowy przyszło, żeby było. Musi się wszystko ułożyć, bo przecież są WAKACJE.

E.

Siemaneczko. Dzień spędziłam chujowo, z resztą jak cały tydzień. Sobotni dzień zapowiadał się nawet dość, no bo w końcu lajty so :3. Koło 16-17 wyczołgałam się spod ciepłej KORDŁY i poszłam trochę ogarnąć mój ryj <oczywiście nie udało się, no ale cóż, tu już tylko operacyjka by coś zdziałała>.Julka nudziła mnie o pójście do mamy. Nie chciało mi sie strasznie, dziewczyny wypisywały do mnie, ale sama nie mogłaby iść, więc poświęciłam się i dla ''zdrowych kontaktów rodzinnych bez konfliktów '' poszłam na kompromis, no i już nas wywiało z domku. Myślałam, że nie zejdzie mi dłużej niż 30 min, ale mama mi jeszcze kazała sale przemyć..No to lajty, umyłam..znów dla dobra kontaktów między córką a maderką. Patrze na tel '' o kurwa już 19.24 '' Miałam mały  poślizg i znów zapierdalałam pod dom Kamili. Nie chciało mi sie bardzo, po 1 brak humoru, po 2 zmęczona byłam psychicznie już wszystkim..ale chuj sobie myśle..Nie chciałam, żeby dziewczyny foszkiem rzucały. Wchodze.. oczywiście pornolek leci, a one patrzą jak zaczarowane, zamiast fapać XD potem włączyły animal porno, więc w ogóle poziom hard. XD Julka sie mi dziwnie przyglądała. Już pominę fakt, że mnie nie lubi < to widać > w sumie ja jej chyba za bardzo też nie. No więc po wkurwianiu jej z ''mitingmitingmiting'' przeniosłyśmy nasz melanż do salonu itd. wyszłyśmy na balkon, skarpetki całe mokre, ale jebać to. No dziewczyny dojrzałe włączyły DISNEJCZANEL i jadły pizze. Ja nie jadłam, bo grubym nie wolno, a poza tym nie jem sera goudy :3. Kamil pisze, oczywiście bulwers jak chuj..Wyszłam szybko od dziewczyn, było mi przykro w sumie, że tak krótko no bo z Natką wgl ostatnio nie gadałyśmy.. z Kachą też w sumie.. i czuje sie winna przez to :c Dobra.. Fochnięty Kamil czekał na rynku.. ja oczywiście już świeczki w oczach, bo po prostu...NIE DAWAŁAM JUŻ RADY. Przeprosiłam go za to, że sie spóźniłam i sie przytuliłam do niego. Potem sb tak siedzieliśmy i było mi cieplutko. Ale zaraz potem stwierdziłam, ze nie ma co odpierdalać, on ma dziewczyne do chuja pana, no , a poza tym TO MORAWA XD no i potem tak sobie płakałam, on mnie przepraszał, nie miał za co, ale przepraszał..co za debil. No i pogadaliśmy potem sobie. On tego potrzebuje..Kacha ma do mnie żal o to, że nie jestem z nią ol dej.. Tyle, że ona ma Kamile, Julke, Natke itd, a on nie ma nikogo..Klaudia jeszcze mu nie odpisuje..Kurwa, przejebane. No i potem pisze do Kaśki, Kaśka oczywiście bulwers. Pisze jej : spotkamy się jutro? Nie, chyba jade z Julą do slowacji, spotkaj sie z Kamilem ;).'' NO KURWA...I tak oto zła wracałam do babci do domu cicho sobie płacząc i planując....coś. Wróciłam wpierdoliłam z 4 kanapki, 2 nektarynki, duże jabłko. Poszłam na górę ''bo coś zostawiłam tam babciu, zaraz wracam'' no i poszłam to wyrzygać. Potem wróciłam na herbatkę, oczywiście wciąż udając, że wszystko okej ze mną babciu, nie jestem smutna, wydaje Ci sie. Jeb mi zaczął napierdalać, słuchałam jeszcze piosenek no i pisałam z Kamilem. Poszłam siku gdzieś koło 23 i babcia wchodzi do pokoju, a ja sie tak wystraszyłam, że loool ;o zajebała mi tel.. i ten i poszłam spać, nie miałam już siły na nic <mimo, że śpiąca nie byłam>. Chyba ze mną źle ostatnio, ale nikogo to nie obchodzi, bo przecież są WAKACJE.

A tu coś od Natki ---> KACHA JEDZIE NA TYDZIEŃ DO ANDRYCHOWA (:C) MIŁEGO XD
KILKA ZDJ Z DZIŚ :
Kacha <3
Ewka chce wszystkich zabić <3

Kama <3

Jula <3

omniomniom


piątek, 12 lipca 2013

13 lipca.

N. 
No hej. :) To od razu chciałam przeprosić Ewkę, że nic nie pisałam.. PRZEPRASZAM :c wiem chujowa jestem. W sumie to nie mam co pisać, siedzę w domu, nudzi mi się bardzo, ale to lepsze niż wyjście gdzieś i siedzenie z osobami które nie chcą mojego towarzystwa ;) W środĘ razem z Kachą, Kamilą, Kamilem, Julką poszliśmy do Ewki, jej babcia ma bardzo dobrą herbatkę TYLKO SZKODA ZE EWKA MI DO NIEJ WJEBALA LITRY SOKU XD ale naprawdę fajnie było<3 Cieszę się że była z nami Julka, mimo wszystkiego co się zdarzyło, bardzo bardzo lubię jej towarzystwo, to jedna z osób przy której czuję się swobodnie, a to dziwne bo nie spędzamy ze sobą dużo czasu. Potem ja i Kaśka poszłyśmy do Kamili, zrobiła mi paznokcie, zajęło jej to godzinę, a ja już je zjadłam ;d  wkurzy się jak to zobaczy :> nocowałyśmy u niej, trochę odpierdalałyśmy.. ale mam nadzieję że Kamila i jej siostra nam wybaczą :C kul się siedziało ok. 3 w nocy na balkonie.<3 poszłyśmy spać ok.5, w nocy ciągle się budziłam..bez kołdry, bo Kaśka mi cały czas brała -.- po całej nocy o godzinie 11 zadzwoniła mama, obudziła nas, ale to nawet lepiej :D Namówiłam ją żebym mogła zostać do wieczora :D ok. 15 pojechałyśmy do Kaśki i ogarnęłyśmy się.. nie chciałyśmy nigdzie wychodzić, więc zostałyśmy i obejrzałyśmy film :) Potem wróciłam do domu.  To nic ciekawego, ale cieszę się że miło spędziłam czas, chociaż prawie nigdzie nie wychodziłyśmy. :D Piszę właśnie z Ewką, ona nie ma humoru, bardzo tym zaraża :/ mam nadzieję, że jej się poprawi, bo przecież są WAKACJE.

BARDZO CHCIAŁAM PODZIĘKOWAĆ EWCE I KAMILOWI, KTÓRZY ODPROWADZILI MNIE DO DOMU W NOCY I NIE ZOSTAWILI MNIE SAMEJ <3 (prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie czy coś) CHOCIAŻ I TAK NIKT BY MNIE NIE CHCIAŁ ZGWAŁCIĆ<3 Kupie Ci Ewka te kotlety sojowe! A Kamilowi gorzką czekoladę! DOBRANOC<3

Kaśka się posikała<3
Ewka ma coś białego na sobie! CO SIĘ DZIEJĘ :O

środa, 10 lipca 2013

9 lipiec :D

E.

Znów jestem tu sama eh.. NATKA NIC NIE PISZE, a ja chce mieć każdy dzień zapisany..:c Nie miałam jak wejść na kompa, więc pisze 10tego za wczoraj cnie .

Wstałam około 11-12, całkowicie skasowana, zamulona i zła. Moje humorki przy okresie to jest dopiero kurwa masakra. No więc zeszłam na dół, patrze babci nie ma, Julki też . Sobie myśle lajty..Zrobiłam sobie śniadanie, nawet kanapka mnie wkurwiała, tak jakby to była jej wina, że jest kanapką XD Ale ok, zjadłam śniadanie, babcia wchodzi i pyta o której wczoraj przyszłam. Mówie jej, że koło 22-23. Ona nic na to . Mówi, że jedziemy do Krakowa na jakieś gówniane zebranie. Mówie jej, że nigdzie kurwa nie jade. Wszystko mnie mega drażniło, chciałam zostać w domu..Poszła sobie do B. oczywiście, no a ja zostałam sama. Weszłam na chwile na kompa, a tu dzwoni mama '' Szykuj sie o pierwszej tata przyjeżdża, pojedziesz po dokumenty, bo nie wzięłaś z domu, weź ty sie ogarnij o czym ty myślisz w ogóle, wszystko za ciebie musze myśleć ja (...) '' położyłam sobie słuchawke na kolanie, bo mi sie nie chciało nawet słuchać tego pierdolenia. W końcu usłyszałam '' słyszysz co do ciebie mówie ?!'' odpowiedziałam, ze tak i ze nigdzie z nim nie jade, to nie jest nic istotnego, a nie mam nawet zdjęć zrobionych, a przecież nie będę jeździła po 173526176373732 razy do Krakowa -.- NO ALE NIE . zaczęło się jaka to ja nie jestem, że przychodze po 23 do domu, że klne i pokazuje Julce cały czas faketa, że słyszała skargi na mój temat. Ok rozłaczyła sie. Potem ja zadzwoniłam i w sumie jeszcze raz. Za trzecim razem mi powiedziała, ze jak nie pojade to dzwoni do szkoły i mnie wypisuje . Powiedziałam, no zadzwoń i mnie wypisz, zajebiście będzie i rzuciłam słuchawką. Wkurwiło ją to chyba jeszcze bardziej i w sumie mam już u wszystkich w rodzinie przejebane :) Potem jakos poszłam sie myć, przyszła Dominika o 15, mówię do niej co tam ? a ona tylko wzruszyła ramionami . Chyba sie pokłóciła z Danielem, ajć. Miałyśmy takie same humory, obydwie wkurwione, tyle, że ona przez Daniela < na jakieś 99%> a ja na cały świat i o wszystko. Nieniawidze siebie niekiedy, ale nienawidzę, też być czyjąś marionetką do chuja . Lubię być nie zależna i wolna. A oni wszyscy mi to psują.. -.- Pojechałam do tego jebanego Krakowa. Do Andrzeja sie nie odzywałam, a babci cały czas dawałam do zrozumienia, że jestem wkurwiona.Ok, wyszliśmy z tej jebanej szkoły, pojechaliśmy na Zakopianke, do Castoramy. Zostałam w aucie, nie chciałam nigdzie leźć za nimi.. jeszcze bym cos rozjebała. No wiec siedziałam sobie w aucie i słuchałam muzyki i spałam sobie. Przyszli. Chciałam skoczyc gdziekolwiek po podpaski, no to skoczyliśmy do KERFURA :D. Andrzej wspaniałomyślny kupił mi podpaski i jakieś tam inne pierdoły . Próbował pokazać przy babci jaki to on nie jest wspaniały tatuś . I udało mu sie. Babcia wzięła jego stronę..-,- Wróciłam z Krk, od razu poleciałam na mks z deskorolką. Spotkałąm Kaśke, Alana, Kamile, Konrada, Patryka, Filipa, Julke, Klaudie, Oskara :D hahaha no i resztę. I siedziałam z nimi, Kaśka mnie cały czas zostawiała, Anal pojechał jej po cipsy, siedziałam z Konradem i Balusiem. Potem Anal przyjechał, Kaśka usiadła koło mnie, Anal też i Kamila i zaczęli wpierdalać cipsy. Kaśka oblała Anala pepsi i potem Anal chciał ją oblać, ale oblał mnie -.- całe włosy miałam klejące przez tego debila, ale zaczęłam się śmiać i grozić mu, że go zajebie. XD A on mnie przepraszał i potem wylał całą pepsi na Kaśke, hahahahaha całe włosy miała mokre i całą koszulke i troche spodnie . XD poszłyśmy na orlika do łazienki Kacha oczywiście musiała ratować włosy, ja miałam wyjebane. Wróciłyśmy po 30 min, Anal wtedy już jechał do domu, przybił nam żółwika i już go nie było. Zostałam z resztą, Kamil sie ze mnie napierdalał, że sie wczoraj bałam i w ogóle.. NIEPRAWDA XD.Koło 22 zaczęłam sie zbierać do domu, no bo babcia nie dała mi kluczy < cios poniżej pasa> ii wróciłam koło 22:30 i była wkurwiona, no bo sie spóźniałam, a ona chciała spać, no ale trudno, trzeba mi było dać jednak te klucze :). Ogólnie to nawet lajtowy dzień, chociaż moje humorki wszystko psują. Muszę nad tym więcej pracować. Są lajty, bo przecież są WAKACJE

8 lipiec :D

E.

,, Chyba psychicznie jebne. ''

Jołłki :3 Piszę posta za wczoraj, w sumie to wróciłam dzisiaj do domu, no ale nie ważne. No więc 8 lipca wstałam coś koło 8, ledwo zwlekłam sie z łóżka, byłam nie wyspana, a jak jestem nie wyspana to i zła. zjadłam śniadanie i zaczęłam zapierdalać na rowerze do domu..Jakoś przed tą ''wielką jebaną górką '' zaczął mnie strasznie boleć brzuch, tak, że nie dałam rady jechać dalej. Potem wsiadłam na rower i zaczęłam pedałować z całej siły, w sumie to nie jest aż tak istotne, ale no.. dzieki temu telefon mi sie zepsuł do końca :3 wróciłam do domu, zjadłam arbuza, poszłam sie myć..siedziałam w wannie z 2 h i myślałam o tym i o tamtym.. chujowo.. Potem zebrałam sie, wróciłam do klw..Nie wiem co potem robiłam.. chyba obiad jadłam no i Kacha napisała i poszłam do niej po 4. Po drodze strollowałam Brygide i Dawida, machali mi, a ja miałam słuchawki na uszach< chuj z tym, że telefon mi sie wyładował > no i odmachałam im i spierdoliłam . Kacha wyprostowała mi włosy ..hihihih tyle wygrać. Potem poszłyśmy z Tajgerkiem na spacer i potem przyjechała NATALKA <3 Poszłyśmy na mks i tak koło 22-23 zaczęli sie wszyscy rozchodzic. Było zjebanie w sumie, bo Kacper przegrał zakład z Konradem i miał mu robić loda, Konrad ściągnął już spodnie, ale Kacper mu nie zrobił i dostał strzały od 10 osób XD Ach ta gimbaza.. Na nas nikt uwagi nie zwracał, a Natalka nam robiła striptiz i rzucałyśmy w nią jej kasą, hahahaha :D Potem zaczęłam chodzić jak Karinka i tańczyłam dla Kaśki straczpis XD Po Natalke nie miał kto przyjechać, więc poszliśmy z nią . Oczywiście nie chciała skorzystać z naszych usług i chciała iść na nogach sama, ale ja jej mówie NIE MA CHUJA WE WSI , IDZIEMY Z TOBĄ . Po drodze spotkałyśmy dwie Karoliny :3 Waroline i Baroline hhiiih, myslały, że jesteśmy pijane. Szłam środkiem ulicy i co jechał jakis samochód to Natka mnie ciągnęła ''ZEJDŹ NA BOK EWKA''. hihii. Potem sie zatrzyłam jakiś samochód i odjechał,a ja mówie do Natki, że za nami idzie jakiś gościu bez spodni, Natka zaczęła spierdalać i krzyczeć '' KAMIL UCIEKAJ BO CIE ZGWAŁCĄ'' hahahahahah ja taka beka. Dobra, w końcu po jakiś 2 godzinach odprowadziliśmy Natke, poszłam jeszcze do niej na siku, ciocia i Adrian sie dziwnie na mnie patrzyli jak wchodziłam XD Później jeszcze z Eryczkiem moimmisiempisiem sie witałam, ten pies ma ADHD XD Musiałam wrócić z powrotem do babci, więc znów zapierdalałam na nogach, sama z Kamilem. Nie miałam już sił, żeby sie wydurniać, więc sie prawie nic nie odzywałam i ledwo go doganiałam, tak zapierdalał..Po drodze gadaliśmy o różnych sprawach i w sumie czasem to mi, a czasem <chyba> też i jemu chciało sie płakać i w sumie co był jakiś ''delikatny'' temat, to go zmienialiśmy...Potem kazałam oddać mu moje klucze < bo mi je trzymał, bo cały czas je gdzieś wypierdalałam, a po ciemku trudno ich było szukać> . Nie chciał mi ich oddać, ale mu powiedziałam, żeby mnie nie wkurwiał, że sobie sama zajdę do domu, a on niech już idzie, bo miał już przypał u mamy < myślała, że pije z kolegami, a on odprowadzał Natkę eh :c > Wróciłam koło 1:10 do domu. Na szczęście miałam klucze, skoczyłam tylko jeszcze do łazienki po kosmetyki, niestety po drodze jest jeszcze pokój babci, czy tam salon, no i jak wychodziłam z łazienki, to sie obudziła i sie zaczęła pytać, czy dopiero teraz wróciłam. a ja jej mówie, ze nie nie , tylko na dół po podpaske sb zeszłam ;o hahahahaha. No poszłam na górę, ogarnęłam się i położyłam sie w końcu do łóżeczka, nie miałam już siły odpalać kompa, od razu zasnęłam.ach te szalone przygody, no ale przecież są WAKACJE.

niedziela, 7 lipca 2013

7 lipiec :D

E.
 ''Nie potrafisz spojrzeć w oczy, powiedzieć mi choć raz,
O co Ci w zasadzie chodzi, wiesz, że nie masz szans. ''


Kurczaczki :c Dzisiejszy dzień znów taki nijaki . W sumie to stwierdzam, że w ogóle lepiej nigdzie nie wychodzić..nikogo nie spotykać, najlepiej wszystko przespać <3 ah te pierwotne plany...
Dzisiaj wstałam koło 9, z Kamilem pisałam do 3, potem odleciałam..No więc wstalam, ''ogarnęłam się '' i poszłam sie spotkać z Kachą. Nie poszłyśmy do kościoła < ah nie grzeczne.. >, tylko na lody :3 Siedziałyśmy sobie na rynku i gadałyśmy, potem poszłyśmy na plac zabaw posiedzieć, no i potem wróciłam do domu. Mama i Andrzej przyjechali po nas koło 13.. w aucie Andrzej ''podał mi rękę na zgode '' łał wysilił sie po chuju. -.- Nevermind. Potem w domu cośtam posiedziałam, poukłałam jakieś duperelki i poszłam sie myć, żeby o 17 znów przyjechać do Kachy na rowerze. Spotkałam sie też z Kamilem, kiedy przyszłam na mks, Kamila sie śmiała i w ogóle.. Mówie im siemka, z czego odpowiedział mi tylko Skrzypek i Alan. FAJNIE. Potem Kamila coś tam sie broniła ,ze myślała ,ze szłysmy do sklepu, YHY, JASNE . Potem poszłyśmy z Kaśka na bułke z frytkami, a potem na deske. W drodze na sahare spotkałyśmy Alana, który odprowadzał patrycje < świeto w kraju> przybił nam pożegnalnego żółwika i pojechał na rynek. Spotkałyśmy brata Kasi, z psem był.. Pogadałyśmy z nim, tzn Kaśka na chwilę i w sumie tyle.. Potem z Kamilą wróciłam do domu. Dowiedziałam sie wszystkiego ze szczegółami, ale szczerze nie interesuje mnie to. Wszyscy mnie denerwują, mam dość tych sztucznych zachowań i tego, że jedna osoba nie docenia tego, że sie staram.. -.- WCIĄŻ MAŁO I MAŁO KURCZE. Od jutra wprowadzam kilka małych zmian.. Czeka mnie samotny powrót rowerem do domu.. Wyśpie sie jak zwykle.. -.- i jak zwykle obudze sie z dobrym humorem, który sie i tak po paru godzinach wypali. Nic nie jest spoko, a przecież są WAKACJE.

sobota, 6 lipca 2013

6 lipiec :D

E.

W skrócie chce opisać te pare dni, które zalicza się do wakacji, a dopiero teraz kapnęłyśmy się z Natką. ,że mamy pisać tego chujowego bloga :D no więc  wakacje sie zaczęły, jako, że sie opierdalałyśmy cały rok, to nawet ich nie czujemy :D Dostałam się do liceum do którego chciałam jupiii wręcz. Natka. się dostała do tej szkoły co chciała, ale nie do klasy, którą chciała .. ;/ ale chuj i tak sobie poradzi, morda moja <3 No to teraz do rzeczy. Dzisiejszy dzień chujowy jak barszcz.. wstałam koło 11 poszłam sie myć i zapieprzałam do mamy do Kebaba, od tak pogadać. Oczywiście Andrzej < mój były tata, TAK ZWOLNIŁAM GO Z OJCOWSKIEJ FUNKCJI XD > zauważył ,ze sobie piercing jebłam no i przypał.Ale NIEWAŻNE. No.Potem wróciłam, miałam sie spotkać z Kachą., ale czekałam na Dominike., moją kuzynke. Uczekałam sie kurwa na nią 2 h <eh teraz wiem jak sie czuje Natka jak sie spózniam :D > i potem siedziałyśmy i pisze do mnie Kama, czy ide.. musiałam wszystko poprzekładać..i w końcu z Kachą. , spotkałam sie koło 19  NO I NATKĄ, KTÓRĄ TYDZIEŃ NIE WIDZIAŁAM <3 niby lajcik był, boisko i wgl ale jakoś tak inaczej .. niby ten sam skład, Ci sami ludzie, ale jednak jacyś obcy.. niedojrzali...? Wkurwiam sie, bo wszyscy czegoś ode mnie chcą, a ja nie umiem dzielić czasu.. no i robi sie zamieszanie.. Natka wcześniej pojechała.. Karol i Baluś strasznie ją wkurwiają.. z resztą mnie też.. -.-  Ogólnie to trolluje ich wszystkich..Ludzie są śmieszni, myślą ,że ich lubie, a tu TAKI CHUJ XD W sumie to mnie to jebie, że mnie nikt nie lubi, mi wystarczy Natka i Kacha <3 < lofffki btw > Gadałam dziś z Kamilem i spoko było. Strasznie sie zmienia, na lepsze ! :D. Z Balem dzsiiaj nie wracałam do domu  < smuteczek xd> bo pojechał na balety gdzieśtam XD Wracałam z Kamilą i sie dużo w sumie dowiedziałam.  Alan mi przybił żółwika na  pożegnanie . Łaaał normalnie.. w sumie fuj, wole nie wnikać co mógł pare godzin wcześniej robic tymi rękami.. HAHAHAHHA  Źle sie czułam , brzuch mnie bolał. :c ale teraz jest ok, jest 00:11 Julka śpi obok, babcia na dole, nie usłyszała jak wróciłam. Ogólnie chujnia, oby jutrzejszy dzień przyniósł coś dobrego, bo póki co zaczyna sie wszystko powoli sypać.. a przecież są WAKACJE.
N. 
No więc, postaram sie opisać dzisiejszy dzień (właściwie wczorajszy już) dosyć szybko, no bo mi sie chce spać, jeść (norma :c) i sikać. EWKA MI KAZAŁA NAPISAĆ JESZCZE TO, ŻE SIEDZE W TEJ SAMEJ POZYCJI OD 3 GODZIN. :3 No więc dziś spoko nawet.. w sumie to sama sie oszukuje, eh chujowo było! Rano wstałam, zobaczyłam że rodzice sprzątają strych.. żeby im nie przeszkadzać poszłam dalej spać, taktak pomocna jestem. :c NIEWAŻNE.  Z trudem udało mi sie przekonać ARTURA ( też go zwloniłam z roli taty, nie radzi sobie w niej za dobrze eh, smuteczek ) zebym dziś mogła gdzieś wyjśc, no ale dobrze że rodzice sobie strzelili wycieczke DO RELŁAMENREL to mnie prawie podwieźli do Kachy. hihih.. Kaśka oczywiście nie ogarnięta jak przyjechałam, nic nie zrobiła, poszłam z nią po jakies duperele do sklepu, spotkałyśmy BALUSIA I BRÓZDE, O EM DZI, a Kacha podpaskami przy nich wymachiwała. Byłam troche wredna, ale chuj i tak wiedzą że ich nie lubie <3 Potem szybko się zebrałyśmy i poszłyśmy coś zjeść, i tak wyjebałam potem bułke.. po ledwie zaczęłam gryźć to już nie mogłam :D Przyszła Wicia ( hihi ) z Balem (mrmr) i poszliśmy na rynek.. czekaliśmy na Ewke i Kamile, no ale CHUJ Z TYM JAK ONE SIĘ W PARKU JAKIMŚ ZATRZYMAŁY ŻEBY GADAC.. ALE I TAK WAS KOCHAM.WGL.. W KLW JEST JAKIŚ PARK? WTF? Kacha bulwersik, ja w sumie też no i zapieprzamy na mks. a tam wszyscy.... niestety. No i dobra, wszyscy się przysiadli, JEJU.. JA CHYBA LUDZI NIENAWIDZE JUŻ. nie wiem co się stało. Nie czuje zupełnie tego co czułam w tamte wakacje, tego klimatu, nie czuje nic. To samo miejsce, ci sami ludzie, ale jednak nie jest tak samo. :/ żal mi się. No i przyszła Ewka z Kamą na mks w końcu. Ewa sb strzeliła kolczyka gdzieś tam, krejzolka jebana <3 Tak siedzieliśmy, nic się nie odzywałam, bo nie miałam w sumie co nawet mówić, ani nie miałam z kim rozmawiać.Jak już musiałam jechac to Kamil przyszedł :C a teraz sb z nim pisze<3 jeszcze brozda i baluś nas odprowadzili, matkooo. -.- za co. Trzeba wyluzować bo przecież są WAKACJE.